Zarazić Teścia – 29.06-02.07.2017

Przeprowadzka uniemożliwia mi tak częste wyjazdy na ryby jak bym chciał więc ustaliłem sobie że jadę na cztery doby!.

Wybór łowiska padł na „Złote Stawy”, bo jechał ze mną teść i chciałem go zarazić swoja pasją. Rok temu był ze mną na „Dzikiej Wodzie„,  ale nie trafiliśmy z pogodą i braniami – niestety nic nie złapaliśmy.

Chciałem żeby coś połapał, nawet takie mniejsze do 8kg.

Zdecydowałem się na „Złote stawy„. Po wcześniejszych informacjach od właściciela że łowisko w zimie było dorybione karpiem od 4kg do 10 kg, miałem nadzieje że będą brały.

Na łowisku zjawiliśmy się w czwartek ok. 13. Ja zabrałem się za wędki, a teść za całą resztę i odpalanie grilla.

Około 15tej teść ma branie, po dzielnym holu sześcio kilowy karp był na macie. Zdjęcie i ryba osobiście przez teścia zostaje wypuszczona do wody.

Do wieczora Tato dołowił jeszcze trzy karpie do 8kg a ja? – jednego, który wziął w tym czasie, kiedy teść holował swojego wiec zapowiadało się super.

W dzień brań praktycznie nie było, wszystko się zaczynało od wieczora do późnego poranka.

W sobotę popołudniu pogoda zaczęła się zmieniać na deszczową, a Teść zadowolony zbierał się do domu.

Łączna waga złowionych przez teścia karpi to 36.5Kg i nowe PB 8kg.

Ja walczę dalej do poniedziałku i czekam na Miśka, który ma się zjawić w niedziele.

Doba samotnego łowienia nie przyniosła większej ryby jak 6-7kg, ale waleczność tych małych wojowników wprawiała mnie w dobry nastrój.

Niedziela popołudniu zjawia się Misiek miał ze sobą łódkę zdalnie sterowana z echo.

Sondując łowisko okazało się ze wszystkie ryby siedzą na środku stawu (prawie na środku).

Misiek wywiózł mi w to miejsce zestawy.

Dosłownie 5 minut i jest branie, kolejny sześcio kilowiec trafia na mate.

Do wieczora dołowiłem jeszcze kilka sztuk w tej wadze, a wisienką na torcie przed samym przygotowaniem się do spania okazał się niesamowicie mocny bardzo długi czternasto kilowy karp!.

Misiek złapał parkę, ale sam dopisze wagę, bo ja nie pamiętam.

Łowiąc od czwartku do poniedziałku rano łącznie złowiłem 114kg karpia dawno nie miałem takiej ilościówki!.

Pozdrawiam wszystkich łowiących w tym czasie na „Złotych Stawach”

Daniel(BOBIK)