Z amurami w Starym Sączu – 30.08-02.09.2017

Kolejny długo planowany wyjazd w tym sezonie został zrealizowany. Tym razem postanowiliśmy odwiedzić z Bobikiem sentymentalne łowisko w Starym Sączu. Termin przypadł na końcówkę wakacji ze względu na funkcjonujące tam kąpielisko wraz z wypożyczalnią sprzętu pływającego co w przypadku dużej ilości „plażowiczów” staje się uciążliwe dla wędkujących.

Wstępny plan skupił się na połowie przybyszów z Azji których populacja w tej wodzie jest znacząca.

Na łowisku pojawiliśmy się w środowe wczesne popołudnie i już dwie godziny później zestawy wylądowały w wodzie. Wybór miejsca i sondowanie było niezwykle utrudnione ze względu na niespotykaną rzeźbę dna łowiska. Według mnie tak urozmaiconego dna nie posiada żadne łowisko w Małopolsce, a być może i w Polsce. Przy wyborze łowiska musieliśmy również uwzględnić zapis w regulaminie mówiący iż zestawy można maksymalnie wywozić do połowy akwenu.

Przed godz. 20 na macie ląduje pierwszy amur o masie 8 kg , a zaraz po ponownym wywiezieniu zestawu słyszę kolejny dźwięk sygnalizatora i kolejna 8 (kg) melduje się na brzegu. Tak zainspirowani siedzimy wpatrując się w blask księżyca widniejący w odbiciu lustra wody który zostaje przerwany sygnalizatorem Bobika. Po bardzo sprawnym holu i ważeniu przyszła pora na sesje z 12 kg amurem. Reszta nocy mija spokojnie w związku z czym o świcie donęcenie i kolejne amury meldują sie na naszych zestawach (7,5 i 10 kg).

cdn …