Grudniowa „nastka” – 3K – 31.12.2017

Od dłuższego czasu planowałem Grudniową zasiadkę jednak natłok obowiązków skutecznie odsuwał wyjazd w czasie i tak zawitał 31 grudnia.

Jako, że czasu nie było zbyt wiele, zdecydowałem się na kilkugodzinny wyjazd na „3K” i tak około południa byłem na łowisku gdzie zostałem troszkę zaskoczony przez cienką warstwę lodu. Szybka weryfikacja wody i pozostało usiąść na „kawałku” odmarzniętej tafli.

Taktyka przewidywała łowienie z rzutu z zastosowaniem woreczków PVA, wypełnionych pelletem z mąką kukurydzianą zalaną boosterem. Na jeden włos mała 12 mm kulka tonąca, a na drugi jaskrawy pop-up.

Pełen nadziei spacerując wzdłuż brzegu w promieniach grudniowego słońca oczekiwałem na ten jeden jedyny dźwięk „Microna”.

Po około trzech godzinach sprawdzając temperaturę wody usłyszałem stuknięcie hangera o kij i natychmiastowy energiczny odjazd. Po zacięciu wiedziałem, że ryba nie jest mała, a chęć jej wyholowania ogromna – być może ostatni w tym roku karp.

Po kilku minutach przy powierzchni ukazuję się jego sylwetka, jestem pewien że ryba ma ponad 10 kilo. Nie spodziewałem się takiego karpia o tej porze roku w tak krótkim czasie. Niezwykle ostrożny i delikatny hol zakończył się powodzeniem. Waga pokazała 17 kg.

Pełnia szczęścia, 31 grudzień, ostatni dzień roku  i koniec sezonu.